Teatr Telewizji…

In Cooltura, Teatr

Nasz wewnętrzny psychiatryk…

Teatr Telewizji komedia sensacyjna w reżyserii Krzysztofa Niedźwieckiego w wykonaniu aktorów Teatru KTO,

ul. Kanonicza 1, Kraków

Na scenie siedzi czterech poważnych i zrezygnowanych mężczyzn (Maciej Słota, Krzysztof Niedźwiecki, Paweł Rybak, Jacek Buczyński). Chociaż trudno uwierzyć w ich powagę, skoro grają w komedii i to sensacyjnej. Publiczność zasiada, milkną szepty, gasną światła. Cisza. Zniecierpliwiony widz czeka na ciąg dalszy.

Panowie rozpoczynają debatę nad stworzeniem filmu kryminalnego, lecz coś im nie wychodzi w szczególności, jak podjadą fistaszki i robią smaka publiczności. Bo przecież śnieg nie pada, a sypie, i trup będzie śmierdział pomimo mrozu. Po kilku minutach ostrej i śmiesznej wymiany zdań główny pomysłodawca strzela focha i schodzi ze sceny. Zaczyna się snucie powieści, która niespodziewanie zaczyna wpływać na zachowanie panów i ich myślenie. Dodajmy do tego fistaszki, które chyba już więcej do mózgu normalnych myśli nie dopuszczą, ewentualnie to jakieś grzybki halucynki pomagające odlecieć w krainę telewizji. Panowie żyjący we własnym świecie z problemami, sami zaczynają się zastanawiać, czy to nie jest jakiś serial kryminalny.

Monika Kozłowska
Monika Kozłowska

Pan Jacek Buczyński niczym narrator reżyser opowiada mrożącą krew w żyłach powieść kryminalną, która przypadkowo zaczyna mieć wpływ na ich zachowanie oraz pogląd sytuacji. Lecz niesamowita opowieść przeplatana jest historiami urojeń panów na scenie. Od iluzjonisty, który przerżnął babę na scenie po wydawcę przekładającego kartki z jednej strony na drugą, zamieszkałego w pewnej fajnej miejscowości. Odliczając kolejne piętra budynku, w którym się znajdują, aktorom coraz bardziej udziela się paranoja ich wewnętrznego fistaszka. Podczas dywagowania na tym, czy istnieją sztućce, widz zastanawia się, czy to on już zwariował albo aktorzy za dużo zjedli fistaszków, nie dzieląc się z nimi i urządzając wojnę wietnamską.

Monika Kozłowska
@monikakozłowska 

W tym spektaklu zostały zawarte podstawowe problemy społeczeństwa i przedstawione w dość cyniczny i satyryczny sposób. Zostały one wyolbrzymione do granic absurdu i groteski. Każdy z aktorów ma swój osobisty problem i historię. Pierwszy to alkoholik wmawiający sobie, że problemu nie ma, lecz w sytuacji zagrożenia postanawia się zmienić, jednakże dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Kolejny z panów ma problem z kobietami, po prostu kocha je wszystkie pomimo swojego stanu cywilnego i już zaczyna mu się mieszać z kim, gdzie i kiedy. Następny pan ma problem z pracą lub poszukiwaniem pracy. Co prawda próbował sił w ulicznych występach, ale marnie mu to szło i postanowił się poddać. Te problemy zderzają się z wymyśloną historią narratora.

Coraz bardziej naciskani opowieścią nie wiedzą, kiedy popadają w obłęd, strach i groteskę. Zaczyna im się mylić rzeczywistość z fikcją.  Dodatkowym bodźcem są zamknięte okna, drzwi i wyłączone telefony. Pozostaje tylko własny zszargany umysł, fistaszki i cztery krzesła. Napięcie wzrasta do granic możliwości. Niczym terapia szokowa w dość absurdalny sposób pokazuje widzowi, że nie można polegać na samych zapewnieniach, postanowieniach i obietnicach, które sobie składamy.

 

Monika Kozłowska
Monika Kozłowska

Spektakl “Teatr telewizji” wyreżyserowany przez scenarzystę jest odbiciem naszego umysłu. W komiczny sposób wchodzimy do swojej własnej podświadomości i zastanawiamy się nad własnym postępowaniem. Każdego z nas spotykają absurdalne historie dające do myślenia, czy świat zwariował, czy tylko my. Podczas spektaklu czułam się jak Alicja w Krainie Czarów. Stworzony wariacki świat reżysera pozwala nam zaglądnąć do naszego umysłu i zastanowić się, dlaczego czujemy bezradność wobec własnego umysłu, chyba że to fistaszki nami rządzą. Na myśl przychodzi mi jeden idealnie pasujący cytat do tej sztuki wprost ze świata Lewisa Carrolla.:

„-  A ja nie chciałabym mieć do czynienia z wariatami – rzekła Alicja.

– O, na to nie ma już rady – odparł Kot – Wszyscy tutaj mamy bzika. Ja mam bzika, ty masz bzika.

– Skąd może pan wiedzieć że ja mam bzika? – Zapytała Alicja.

– Musisz mieć. Inaczej nie przyszłabyś tutaj – Odpowiedział Kot”

 

autor: Monika Kozłowska

Świat stworzony przez Krzysztofa Niedźwieckiego jest takim umysłowym wariatkowem, który w absurdalny sposób pokazuje człowieka w różnych życiowych sytuacjach. Każda z części tej trylogii pokazuje nam, jak może być nasz świat umysłu pokręcony. Jak nasze motywy, czyny i historie wpływają na człowieka. Ostatnia część ukazuje nam ludzi na skraju załamania i choroby psychicznej. Biorąc udział w tej swoistej szokowej terapii, widz nie wie, czy to prawda, fikcja, urojenia, tworzące nasz wewnętrzny świat. Dlatego jest to teatr telewizji. Teatr jako przekaźnik emocji, uczuć i nastrojów pokazuje nam nagą prawdę o człowieku i psychice. Zaś telewizja utwardza wizję świata umysłu i kreatywności naszej wyobraźni oraz podświadomości.

 

 

Spektakl: Teatr Telewizji
Teatr KTO
Krowoderska 74,
lokal 13, Kraków

http://teatrkto.pl/

Za zaproszenie na spektakl “Teatr telewizji” dziękuje portalowi: Weź mnie. Do teatru.

Zapisz się do naszego Newslettera!

Chcesz dołączyć do #CoolturowejRewolucji? Bądź zawsze na bierząco z #PełnąCoolturą. Zaprenumeruj newsletter!

*na pewno nie dostaniesz od nas żadnego spamu :)

You may also read!

Michał Hrisulidis “Złożony”

Gdy za oknem taki śnieg, aż nie chce się wychodzić z domu. A szkoda, bo zima to świetny okres do odwiedzenia muzeum czy galerii. Między innymi możecie zapoznać się z wystawą "Złożony", której autorem jest Michał Hrisulidis. Wystawa do zobaczenia w Galerii Miejskiej we Wrocławiu. Smaczku dodaje fakt, że mija 30 lat od pierwszej wystawy pana Michała, która miała miejsce w tej galerii!

Read More...

Pudełko z guzikami Gwendy.

Stephen King pisze już kilkadziesiąt lat i nie zapowiada się na to, aby miał nagle przestać. To akurat dobra wiadomość, bo od niepamiętnych czasów jestem fanem jego pióra. Czy to kryminałów, dramatów czy rzecz jasna horrorów. Tylko jego “Mroczna wieża” mi się nie podoba. Za to “Pudełko z guzikami Gwendy” od razu pochłonąłem i powiem jedno - kawał dobrej literatury!

Read More...

Oakwood – horror z dinozaurami

Każdy fan “Jurassic Park” (i dinozaurów w ogóle) pewnie z miłą chęcią pograłby w jakąś dobrą grę z wielkimi gadami w roli tytułowej. Poczuć ten dreszczyk emocji, gdy ściga cię Tyrannosaurus Rex. Niestety, choć częściowo moda na nie wróciła, to wielcy wydawcy zdają się tego nie zauważać. “Oakwood” choć krótkie, stara się chronić honoru branży.

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu