Sprzedam dom po spektaklu…

In Cooltura, Sztuka, Teatr

Sprzedam dom w którym już nie mogę mieszkać…

Spektakl Teatru KTO, scena klasyczna AST w Krakowie.

W sobotę, 6 kwietnia 2019 r. o godzinie 19.00 publiczność została przeniesiona do groteskowego świata Hrabala i jego dziwnych postaci.

Teatr KTO przeniósł nas do wykrzywionego świata zwykłych ludzi.

Przed rozpoczęciem spektaklu w tle słyszymy nadjeżdżający pociąg i już to wprowadza widza w nastrój podróży. Motyw pociągu i przeraźliwy pisk kół uzmysławia nam, że nasze życie to podróż bez względu gdzie się znajdujemy i kim jesteśmy. Pociąg czasem staje na stacji i to od nas zależy czy wysiadamy, czy jedziemy dalej w niewiadomym celu. Podróż nie tylko poprzez miasta, ale też duchowa, emocjonalna dla każdego człowieka jest ważną ścieżką życia. Ten spektakl pokazuje, jak bardzo ważna jest rodzina, a dom to nie budynek i ściany, ale bliscy ludzie wokół nas. W zdrowiu i chorobie, na dobre i złe, w szczęściu i nieszczęściu.

Koła pociągu milkną. Scena rozświetla się, ukazując zagubionych ludzi, siedzących na walizkach. Nie wiadomo gdzie i po co jadą, jaki mają cel. Nasze życie też tak wygląda. Aktorzy boją się siebie nawzajem, pomimo że można się domyślać, że to rodzina lub dalecy krewni. Spektakl jest podzielony na kadry niczym w starym niemym kinie. W jednej chwili znajdujemy się na peronie i słyszymy nadciągający pociąg, by w następnej znaleźć się, w domu gdzie oczekuje się dziecka. Każdy mężczyzna denerwuje się, gdy słyszy, że ma być ojcem.

A ten wyjątkowo nie może znieść oczekiwania na swojego pierworodnego. Nerwowo biegając po scenie, niemal dostaje palpitacji serca, lecz znajduje skuteczne antidotum. Flaszka wódeczki na nerwowe wycieczki. Jednak, jeden łyk nie starczy, ale ta flaszeczka jest niekończącą się buteleczką. W końcu, jest, głośny płacz, szczęście, zza kotary wychodzi dumna mama. Rozczulającym gestom, mimice twarzy, całuskom nie ma końca. Biedny tatuś zostaje odsunięty. I jak to bywa w szczęśliwiej rodzince, na czele z płaczącym maluchem, trzeba jakoś się odstresować. A w szczególności musi to zrobić znerwicowany tatusiek. Ukradkiem, na paluszkach zwiewa z domu, aby napić się flaszeczki z rodzinką.

Przez cały spektakl przewija się motyw alkoholu. Niemal w każdej scence jest on obecny. W dość dosadny sposób jest to pokazane. Nawet ksiądz jest podchmielony. Alkohol towarzyszy aktorom w każdej granej imprezie. Chrzest, komunia, ślub, pogrzeb. Widz zdaje sobie sprawę, że to jest najbardziej bliska polska tradycja. Publiczność uzmysławia sobie ze śmiechem, że przecież oni też pije na każdej rodzinnej imprezie i nie ma, zmiłuj.

Reżyser bardzo umiejętnie wplótł flaszeczki wódeczki do spektaklu. Dobrze, że były puste, bo inaczej po jednej scence aktorzy chodziliby pijani. Sztuka nie jest smutna czy ponura. W scenkach jest zawarty humor czy żarty oraz milczące docinki. Zabawnym akcentem jest podróżujący wodzirej – włóczykij. W prześmiewczy sposób próbuje zaczarować panie siedzące na widowni z marnym skutkiem a śmiesznym dla całej publiczności. To on dodaje kolorowego akcentu w szarej rzeczywistości rodzinnej.

Sprzedam dom...
Katarzyna Pałetko

Świat przekazany w opowiadaniach Hrabala jest mroczny i groteskowy. Rodzinne więzi zostają wypaczone i skrzywione do granic absurdu. Jednak te opowiadania i sztuka, jest prawdziwa. Bez pardonu wytyka nasze zachowanie, związki czy sytuacje rodzinne.

Aktorzy wspięli się na szczyt swoich możliwości i umiejętności. Czasem zagranie sztuki z dialogami jest trudne, a już bez słów to mistrzostwo. Aktorzy swoimi gestami rąk, ruchami ciała, mimiką twarzy czy oczami przekazują emocje towarzyszące w danych scenach. Milczenie potęguje prawdziwość spektaklu. Czuje się miłość do dziecka, rozpacz przyszłej panny młodej czy rozterki pana młodego.

Pomimo przeszkód rodzina w tej sztuce jest nierozerwalna. Zawsze najtrudniejsze dla aktora było milczenie. Podczas dialogu mógł zmienić tonację głosu, szeptać czy czule przemawiać. Sztuka nie ma słów, każdy gest musi być wyważony, dopracowany do perfekcji. Aktorzy muszą dać z siebie wszystko, aby widz zrozumiał, co pragną przekazać.

Sprzedam dom, w którym już nie mogę mieszkać, daje do myślenia. Nad swoją rodziną, zachowaniem, życiem. Zawarto w tej sztuce mnóstwo symboliki, znaków czy dosadnych prawd o codziennym szarym życiu. Wystarczy uważnie oglądać sztukę, aby nie uronić żadnego gestu, ruchu czy sytuacji.

Wykonanie: Teatr KTO

Tytuł: Sprzedam dom w którym już nie mogę mieszkać

Premiera: 24 i 25 marca 2003
Czas trwania: 60 minut

Scenariusz, reżyseria i opracowanie muzyczne: Jerzy Zoń
Scenografia: Joanna Jaśko-Sroka
Kostiumy: Zofia de Ines
Dźwięk: Andrzej “Czoper” Czop
Światło: Robert Kania

Występują: Grażyna Srebrny-Rosa, Marta Zoń / Justyna Wójcik, Sławek Bendykowski, Bartosz Cieniawa / Adam Plewiński, Michał Orzyłowski

http://teatrkto.pl/pl/spektakle/sprzedam-dom-w-ktorym-juz-nie-moge-mieszkac,7.html

https://www.youtube.com/watch?v=ySOnhKp3ajg

Zapraszam na kolejne niezwykłe spektakle tego teatru, niech inne recenzje zachęcą was do odwiedzenia tego niesamowitego teatru:

Spektakl: Atrament dla leworęcznych

Teatr KTO: Stroiciel Grzebieni

Spektakl został wystawiony w ramach Międzynarodowego dnia teatru w ramach akcji Dotknij Teatru.

You may also read!

Krakowskie Spotkania Artystyczne 2019 – DIALOGI

Bunkier Sztuki słynie z prezentowania nie tylko nowoczesnej, ale również również alternatywnej i niespotykanej sztuki. Bez znaczenia czy polskiej,

Read More...

Historia smoków – Ogień i Krew

Zdaje się, że "Gra o tron" najlepszy okres ma już za sobą. Niedawno skończył się serial, a o premierze

Read More...

Stworki na ulicy – Pokemon GO

Pokemony ciągle cieszą się niesłabnącą popularnością. Ciągle wychodzą nowe gry, w coraz większej ilości miejsc da się kupić wersję

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu