Pudełko z guzikami Gwendy.

In Literatura, Sztuka

Stephen King pisze już kilkadziesiąt lat i nie zapowiada się na to, aby miał nagle przestać. To akurat dobra wiadomość, bo od niepamiętnych czasów jestem fanem jego pióra. Czy to kryminałów, dramatów czy rzecz jasna horrorów. Tylko jego “Mroczna wieża” mi się nie podoba. Za to “Pudełko z guzikami Gwendy” od razu pochłonąłem i powiem jedno – kawał dobrej literatury!

 

“Pudełko z guzikami Gwendy” to w miarę świeża powieść, bo z 2017 roku. Stephen King napisał ją wspólnie z Richardem Chizmarem, poza tym do roli ilustratorów zostali wciągnięci Ben Baldwin i Keith Minnion w roli ilustratorów. Nie powala objętością, bo liczy 175 stron, z czego wiele jest pustych lub zawiera ilustracje. Spadek formy mistrza? Bynajmniej, bo w podobnym czasie wydał “Śpiące królewny” oraz zakończył cykl o detektywie Billu Hodgesie. Można więc ją potraktować jako odskocznię od znacznie masywniejszych tytułów.

 

 

Długość nie przekłada się na jakość, oczywiście w dobrą stronę. “Pudełko z guzikami Gwendy” czytało mi się znacznie przyjemniej niż “Śpiące królewny”, które choć miało ciekawą fabułę i pomysł, to jednak potrafiło znużyć. Za to mniejszą powieść przeczytałem z marszu i nie miałem nawet uczucia niedosytu. Ni to horror, ni dramat, czyli to, do czego King przyzwyczaił nas przez lata.

 

Dziewczynka z boskim pudełkiem.

 

Gwendy Peterson chodzi do gimnazjum w Castle Rock. Ot kolejna mała mieścina, jakich wiele jest w Stanach Zjednoczonych. Końcówka lat 70 to czas zimnej wojny, ale dwunastoletnia dziewczynka się tym nie przejmuje. Wbiegając na miejsce zwane Schodami Samobójców natrafia na tajemniczego Richarda Farrisa, który ją zagaduje. Mężczyzna zdaje się wiedzieć więcej niż powinien, ale nie wzbudza w niej strachu. Nawet więcej, ma dla niej dar – pudełko z 8 przyciskami i dźwigienką. Wypadają z niego czekoladki i pieniądze, ale to nie wszystko. Farris twierdzi, że 6 przycisków odpowiada za każdy kontynent, a ona została wybrana do pilnowania go.

 

 

Gwendy, początkowo nie wierząc, bierze pudełko. Okazuje się, że ma ono na nią zbawienny wpływ. Lepsza pamięć i wiedza; piękniejsze, wysportowane ciało, a poza tym szczęście zdaje się nie opuszczać jej i rodziny. Lepsze wyniki w szkole idą z zainteresowaniem płci przeciwnej. Dziewczyna zaczyna przyjmować fakt, że jest w posiadaniu czegoś niesamowitego. Po jednym wypadku odkrywa, że pudełko posiada również swoją mroczną, destrukcyjną stronę.

 

Gwendy zdaje sobie sprawę, że nie może dopuścić, aby wpadło ono w niepowołane ręce, gdyż konsekwencje dla świata mogą być okropne. Na zmianę wątpi i wierzy w siebie, zastanawiając się nie tylko nad tym, czy jest godna daru, co wręcz czy powinna go używać. Przez lata widzimy nie tylko, jak zmaga się z mocą pudła, ale też z samą sobą, jak dorasta. Farris obiecał, że w odpowiednim czasie je odbierze, pytanie tylko, czy zdąży do tego czasu?

 

Klasyczna historia Stephena Kinga.

 

Całość odbywa się jak zwykle w stanie Maine, samo miasto Castle Rock był miejscem wielu jego historii (między innymi “Sklepik z marzeniami” czy “Cujo”). Sama książka idzie swoim tempem, raz przyspieszając, raz zwalniając. Widzimy transformacje Gwendy z nastoletniej dziewczynki w dorosłą kobietę, a wraz z tym zmianę problemów i priorytetów. To nie nowość u pisarza, bo coś podobnego dało się choćby zauważyć w “To”. I w zasadzie pomijając motyw morderczego klauna to do tego dzieła najbliższe jest “Pudełko z guzikami Gwendy”. Widzimy Amerykę z jej złotych czasów, gdy zimna wojna nieco zwolniła, kraju nie dotykały kryzysy gospodarcze ani większe konflikty, a ludzie żyli dostatnio.

 

 

Tak naprawdę książki Kinga świetnie pokazują, jak myśli i żyje amerykańskie społeczeństwo. Gwendy jest tak żywa, że naprawdę kibicuje się jej w jej staraniach. Nie jest przesadzona w żaden sposób. Fakt, ma swoje wady, ale nie jest bynajmniej zakałą, która nagle dostała szansę od losu. Ma normalną rodzinę, która przechodzi swoje problemy, paczkę znajomych i typowe nastoletnie problemy. Po otrzymaniu pudełka nie staje się nagle bohaterką lub też idealistką, która na siłę próbuje zmienić świat. Zdaje sobie sprawę z własnych, i tak dalej istniejących, problemów. Reszta postaci, choć mniej wyrazista, też jest żywa i pamięta się o ich obecności.

 

Ja traktuje “Pudełko z guzikami Gwendy” jako książkę o odpowiedzialności, która nagle może spaść na każdego z nas. Niekoniecznie to musi być rzecz, od której zależą losy świata. Równie dobrze to może być spadek od dalekiego krewnego. Poza tym pokazuje, że osoby, które naprawdę mają wpływ na losy milionów czy miliardów osób, też są ludźmi. I niekoniecznie musi chodzić o prezydenta USA, weźmy takiego kapitana łodzi podwodnej. Przecież to od jego decyzji zależy, czy rozpocznie się 3 Wojna Światowa, czy nie. Jak jest powiedziane na początku te osoby też pewnie się zastanawiają, dlaczego to one mają taką władzę. Bo to jest władza nad życiem i śmiercią nas wszystkich. Czy, jeśli przyjdzie co do czego, nie popełnią błędnej decyzji i co będzie w tym wypadku błędną decyzją.

 

 

Nie mogę nie wspomnieć o wspaniałych, świetnie oddających realia książki, ilustracjach. Tych jest całkiem sporo i są pierwszorzędne, przywodzące na myśl choćby te, które można zobaczyć w książkach o Mordmierze Madderinie.

 

“Pudełko z guzikami Gwendy” jest jak dla mnie najlepszym tytułem pisarza, jaki pojawił się w ciągu ostatnich kilku lat. To swoją drogą świetny materiał na film, gdyż większość treści bez problemów będzie można zmieścić w dwóch godzinach. Fani horrorów może się zawiodą, ale na pewno nie wszyscy fani Stephena. Pokazuje, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i że z miarę prostego pomysłu może zrobić porządną książkę. I takiego Kinga najbardziej lubię. Nie ziejącego grozą, ale poruszającego za serce, jak to miało miejsce przy “Bezsenności”.

You may also read!

Historia smoków – Ogień i Krew

Zdaje się, że "Gra o tron" najlepszy okres ma już za sobą. Niedawno skończył się serial, a o premierze

Read More...

Stworki na ulicy – Pokemon GO

Pokemony ciągle cieszą się niesłabnącą popularnością. Ciągle wychodzą nowe gry, w coraz większej ilości miejsc da się kupić wersję

Read More...

Król jest jeden – Godzilla 2: Król potworów

Z Godzillą jest jak z urzędem skarbowym. Można przed nią zamykać drzwi, wyklinać ją, a nawet strzelać, a ta

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu