Przemoc domowa

In Uncategorized

Przemoc domowa, każdy z nas wie co to jest za pojęcie, lecz czy każdy z nas potrafiłby zareagować? Wiele osób widząc ofiary przemocy domowej myśli: co ja mogę zrobić? Na prośbę Szyderczego Włóczykija powstał ten oto artykuł o przemocy domowej.

Otrzymano głos, aby Szyderczy Włóczykij zajął się tematem przemocy domowej. Szczerze przyznał, że nigdy by na to nie wpadł aby zrobić to, co właśnie się dzieje. Wiele pracy go kosztowało, zaangażowania, czasu oraz e-maili…  Ma nadzieję, że ten temat tabu w końcu nim przestanie być, a my choć w najmniejszej formie przyczynimy się do tego, aby nawet jednej osobie dotkniętej przemocą domową, pomoc w tej sytuacji zapewnić. Zebrał kilka głosów, które wtórują jego charakterowi czy przekonaniom.

Pierwszy jaki wam zaprezentuje jest… od kobiety, która widząc jedno zdarzenie swój punkt na sprawę widzi jasno i wyraźnie:

Jestem przeciwniczką przemocy domowej i po prostu wiem że gdy widzi się takie rzeczy trzeba od razu reagować. Gdy miałam około 14 lat razem z moją siostrą i rodzicami ratowaliśmy dzieci (sąsiedzi) których rodzice pili a później się nad nimi znęcali. Dziewczynka miała niespełna rok. Pamiętam jak dziś kiedy jej starszy brat wybiegł na korytarz z siostrzyczką na rękach, która ledwie co oddychała bo dostała cios w brzuch. Ja i moja siostra zajęłyśmy się nimi. Mój tata poszedł ich uspokajać czego ledwo nie przepłacił życiem- rozbili butelkę i chcieli go pociąć. Moja mama w tym czasie dzwoniła na pogotowie i na policję.

                                                                                                                 Magda S. 

Wiecie co… Włóczykij wcale się nie dziwi, że Magda zapamiętała to do końca życia… Też by miał ten obraz przed oczyma na długie lata.  Czy to jest to co ma tworzyć rodzina?  Czy znasz przypadki przemocy domowej? Zareagowałeś/aś? Zastanów się…

Następnie swój głos na ten temat dały koleżanki po fachu. Żeby nie było kolejność ich zdań jest synchroniczna z tym jak szybko mi je wysłały, a nie jak bardzo je lubię… Pierwsza z swoimi pięcioma groszami na temat przemocy domowej była:

Krakowska Wiedźma
Krakowska Wiedźma

Wydaje się mi, że to dalej jest temat tabu dla niektórych osób, w szczególności tych którzy widzieli i nie zapobiegli tragedii. A wystarczył jeden telefon, czyn, gest, aby uratować komuś życie. Ofiary przemocy domowej nigdy się nie przełamią bez konkretnego wsparcia i zapewnienia bezpieczeństwa sobie oraz dzieciom bez myśli, że “Nic mi nie będzie grozić”. Ofiary przemocy domowej to nie tylko kobiety ale też mężczyźni którzy czują przede wszystkim wstyd i bezradność, czasem kat tak zmienia psychikę ofiary…

Ich kaci zniszczyli ich pewność siebie, naturę i jestestwo, że nie wiedzą kim są i co mogą zrobić.  Kaci zaś są ogromnymi tchórzami którzy nie mogą znieść oporu ofiary i boją się że ofiara w końcu powie nie. Nasze społeczeństwo jest ogarnięte znieczulicą która daje oprawcom wolną rękę. Również przemoc domowa sięga nie tylko kobiet ale też mężczyzn. Wiele osób godzi się na katowanie aby chronić dzieci, bliskich. Myśl o tym dodaje im sił na przyjęcie bólu, poniżenia i goryczy.

Przemoc domowa każdego może spotkać. Nie musi to być znęcanie się fizyczne ale też psychiczne, które łamie człowieka i jest się trudniej po tym pozbierać. Siniaki znikną, szramy zabliźnią się, kości zrosną lecz słowa pozostaną na zawsze w psychice człowieka. Każda osoba która zobaczy przemoc domową powinna zareagować bez względu na konsekwencje.

Jedna osoba, jeden telefon, jedno słowo może uratować życie i nie tylko jedno ale też więcej. Kaci powinni dostawać najwyższe kary więzienia i powinno się ich odizolować od ofiar, całkowicie usuwając zagrożenie aby ofiara przemocy domowej mogła podnieść się z gruzów swojego jestestwa, człowieczeństwa, strzaskanego umysłu i serca. Co prawda czasem ofiary przemocy domowej dalej chcą być ofiarami i kochają swoich oprawców lecz im już nic nie pomoże. 

Jeden telefon… Jedna ingerencja… Wiele  dobra, które możesz zdziałać. Z własnego doświadczenia Włóczykij wie, że wiele razy jak pomożesz, dostaniesz kopa. Często a wręcz niemal zawsze kop będzie nie od oprawcy lecz od samej osoby poszkodowanej…

Kolejne zdanie w temacie przemocy domowej… Lecz uderzające w punkt jest:

Z pamiętnika Zołzy
Z pamiętnika Zołzy

Dom, miejsce, które kojarzy nam się z rodzinnym ciepłem, miłością, szacunkiem oraz przede wszystkim z poczuciem bezpieczeństwa. Niestety nie zawsze tak jest, bo są domy, w których tego brakuje…

Przemoc domowa to nie tylko podbite oczy i siniaki na ciele, przemoc domowa to także nękanie psychiczne, które powoli wyniszcza rodzinę. “Jesteś głupia”, “Do niczego się nie nadajesz” – zwroty z pozoru niewinne, słyszane codziennie wyniszczają i powodują, że ofiara przemocy domowej zaczyna w to wierzyć… Agresor nie odpuszcza, są wyzwiska, poniżanie, wydzielanie pieniędzy. “Nie pójdziesz ze mną, bo jak Ty wyglądasz, popatrz na siebie!”, “Kobieta ma siedzieć w domu przy garach”.

Ofiara przemocy domowej się boi, nie przyznaje przed nikim, że dzieje się źle, często obwinia nawet siebie, nie prosi o pomoc, jest sparaliżowana, bo dała sobie wmówić, że do niczego się nie nadaje. Policja? “A kto mi uwierzy?”- myśli, “Nie, nie pójdę, bo mnie wyśmieją, a jak On się dowie…” i w końcu “Jak ja sobie sama poradzę?”

Co to jest? Czy tak powinna wyglądać rodzina? W prawdziwej rodzinie nie ma miejsca na strach i poniżanie, dlatego czas otworzyć oczy. Złe traktowanie to także przemoc, na którą nie zasługuje nikt i trzeba o tym mówić głośno, bez strachu i wstydu, bo każdy kat musi (powinien) ponieść karę. Bo na żadną przemoc nie możemy się zgadzać.

Hmm…Każdy powinien ponieść karę… Jednak wszyscy dobrze wiemy, że to nie jest mocną stroną w naszym społeczeństwie. Ani tutaj niestety nie dążymy do konsekwencji ani nie niesiemy w znacznej mierze pomocy nie tylko dla ofiar przemocy domowej. 

Najmłodsza koleżanka po “fachu” potrzebowała tego czasu trochę więcej jak pozostałe osoby. Jednak warto uczyć się od tej młodej osoby, która mając 16 lat widzi więcej niż niektóre persony. Tyle samo ile widzi… Tyle samo nie pojmuje…
pasIdéal
pasIdéal
Przemoc domowa. To bardzo trudny, ciężki temat. Na pewno większość z Was mówi dla przemocy w domu stanowcze NIE. Jak ktoś rzuca hasło “przemoc domowa” to od razu każdy widzi w głowie siniaki, rany. I ok, ma zupełną rację. Ale to też przemoc psychiczna, która moim zdaniem jest dużo powszechniejsza i nawet ludzie nie zdają sobie czasem sprawy jak bardzo ona również jest niszcząca.
Z mojego punktu widzenia jest to niewyobrażalne aby używać przemocy wobec członków rodziny… Żadnej… Jeśli zakładamy rodzinę to kochamy osoby, które ją tworzą. Więc jeśli w domu występuje przemoc, to dlaczego krzywdzone są osoby, które zostały pokochane? Nie rozumiem, jaki to rodzaj troski?
Więc czemu ranimy to, co przecież kochamy? Nie umiem się zbytnio wypowiedzieć na ten temat. Moim zdaniem osoby dotknięte przemocą domową powinny szukać wsparcia, ale z drugiej strony wiem, że to dla nich ciężkie. Osoby powodujące przemoc nie powinny za to “gnić w piekle” jak na pewno większość ludzi mówi, ale powinno się tym osobom również pomagać. Często również zdarza się, że takie osoby same nie mają całkowicie świadomości co się z nimi dzieje.

Odpowiedz sobie sam… Przyznam, że sam musiałem się nad tymi słowami zastanowić. Gdzie tu jest logika? Pomagać tylko ofiarom? Może pomoc się należy także oprawcom?

Zbliżając się ku końcowi tego wpisu… Chcę z tego miejsca (siedzę na kanapie z laptopem na kolanach, kawą pod ręką i muzyką w tle) zapowiedzieć ostatni głos. Te zdania będą także wprowadzeniem Ciebie w końcowy etap pracy nad projektem przeciwko przemocy domowej. Oto nieoceniony raper, którego miałem przyjemność poznać osobiście.

Emce
Emce

Nie jestem żadnym specjalistą od przemocy domowej, jednakże znam osoby, które musiały się z tym borykać, kilkukrotnie nawet byłem światkiem tych nieludzkich zachowań. Nie zamierzam się tutaj bardzo rozpisywać, gdyż samo przeczytanie tego co tutaj napiszę (czy to będzie 5 zdań, 10 czy 30) nie odda tego co widziałem, tego co przeżyli ludzie dotknięci przemocą domową, a także nie zmieni w magiczny sposób w ciągu kilku minut ludzi którzy mają ten temat za nieważny… Niewarty uwagi.

Piszę to bo mam nadzieję że znajdzie się chociażby kilka osób którzy poświęcą temu tematowi czas i wyrobi sobie własne zdanie. Na sam początek trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: Czym jest przemoc? To nie tylko rany widziane przez nas na ciele pokrzywdzonej osoby ale przede wszystkim rany ukrywane gdzieś w głębi serca, w psychice tego człowieka. Kiedyś pewna mądra osoba powiedziała “Siła fizyczna jest słabością psychiczną każdego człowieka”. Ja się z tym zgadzam w stu procentach. Dlaczego?

Mam nadzieję że czytelnicy sami odpowiedzą sobie na to pytanie, i tym samym wyrobią sobie zdanie na temat przemocy, co sprawi, że przy najbliższej możliwej okazji odpowiednio zainterweniują widząc krzywdę wyrządzaną drugiemu człowiekowi. Nie musimy od razu zmieniać świata na lepsze, najpierw zmieńmy siebie samych na lepszych, wtedy już nikt nie będzie musiał świata zmieniać.

Zmieńmy siebie wtedy zmieniajmy otoczenie/Polskę/świat… I w tym celu Włóczykij postanowił dodać coś od siebie.

Szyderczy Włóczykij
Szyderczy Włóczykij

Jeżeli mnie znasz powinnaś/eś wiedzieć, że jestem całkowicie przeciwny temu. Widziałem wiele przemocy domowej w swoim krótkim życiu. Była swego czasu sytuacja, że po podniesieniu ręki na moją matkę dana osoba niemal w łazience nie zginęła (walnąć głową po ciosie od smarkacza w rant wanny i stracić tylko świadomość… propsy). Wtedy właśnie uformowała się moja jedna z podstawowych zasad. W życiu kobiety nie uderzyłem… A tym bardziej kobiety, która tworzyła ze mną związek. Nawiązując do wpisu pasIdeal… Gdzie jest sens, aby tworzyć coś i terroryzować drugą osobę… Czy w niektórych przypadkach całą rodzinę. Nigdy nie zrozumiem takich osób i tak samo nigdy nie będę obojętny na takie sytuacje. Wiele razy miałem przez to pod górkę w życiu. Mimo tego jest to fundament tego kim jestem. Przechodzisz obojętnie gdy widzisz takie sytuacje? Ja tego nie robię…

Można by sporo podać przykładów przemocy domowej. Niestety nie tym razem, gdyż zamiast czytać co się widziano, słyszało, przeżyło… Pisać bez celu… Nieee… Jednym z ostatnich elementów tego projektu jest wsparcie. 

Wraz z kilkoma osobami, Włóczykij znalazł tę oto fundację pomagającą ofiarom przemocy domowej. Jej celem jest wsparcie właśnie takich osób… Po burzliwym okresie e-maili z Panią Agnieszką Świętczak przekonał się, że tej fundacji można śmiało pomóc. W tym celu daję Tobie pole do popisu. Pierwszą formą wsparcia jest podążanie  za linkiem poniżej… Mało adrenaliny, opcja dla leniwych darczyńców… Pieniążki trafiają bezpośrednio na konto Fundacji Non Licet. Każdy grosz z akcji zostanie w późniejszym czasie odnotowany… Jednak na podsumowania przyjdzie czas.
 
Drugą formą jest aukcja charytatywna organizowana przez samego Włóczykija (tego szydercy bez serca). Chciałby tutaj teraz napisać jak to łatwo jest zorganizować i jak wiele pomocy otrzymał. Nie… Dziękuję wszystkim personom, które w tą aukcję nie wierzyli… I tak samo dziękuję każdemu z osobna za pomoc. Oczywiście każdy pieniążek z aukcji ląduje w rękach fundacji… Może nawet osobiście je przekaże?
Wciąż można pomóc i dać coś do wystawienia. Może akurat jest coś co robisz własnoręcznie? Może akurat możesz zaoferować usługę za darmo?
Ze strony Szyderczego Włóczykija na aukcję trafiły przedmioty, do których ma ogromny sentyment i są niezwykle cenne (nawet nie tyle co w wartości pieniężnej… co w wspomnieniach). Jednak z powodów zarówno organizacyjnych jak i ciągle napływających nowych rzeczy (dziękuję) musi przesunąć w czasie na następny tydzień.
Aukcje wystartują 27.10. w sobotę.
Śledź fanpage Włóczykija, aby być na bieżąco.
Jak zwykle zapraszam was do komentowania/udostępniania i oczywiście nadawania nowych tematów. Ten nie jest zakończony…
Lecz do niego wrócimy jeszcze co najmniej dwa razy.
Oczywiście standardowo… Linki do współtwórców tego projektu:
Drodzy czytelnicy, wiem że to nie jest recenzja, felieton czy inny artykuł na tematy kulturalne lecz jeśli chociaż jedna osoba to przeczyta, pomyśli i pomoże to uratujemy nie jednego człowieka a tysiące którzy tej pomocy potrzebują. Jedno kliknięcie, kilka gorszy wesprze fundację do niszczenia przemocy domowej. Jeden gest, a może dać tak wiele. Jeden symbol a może uratować życie. Kilka groszy a uszczęśliwi się dziecko, kobietę, mężczyznę dotkniętych przemocą domową. Jeden dobry uczynek by żyć w zgodzie ze sobą i nie odwracać wzroku od zła jakim jest przemoc domowa. Czytelnicy proszę was i zapraszam na aukcję, ja również przekażę tam niezwykłą rzecz. A jaką? To niespodzianka, w końcu jestem Tanecznym Chochlikiem.

Zapisz się do naszego Newslettera!

Chcesz dołączyć do #CoolturowejRewolucji? Bądź zawsze na bierząco z #PełnąCoolturą. Zaprenumeruj newsletter!

*na pewno nie dostaniesz od nas żadnego spamu :)

You may also read!

Michał Hrisulidis “Złożony”

Gdy za oknem taki śnieg, aż nie chce się wychodzić z domu. A szkoda, bo zima to świetny okres do odwiedzenia muzeum czy galerii. Między innymi możecie zapoznać się z wystawą "Złożony", której autorem jest Michał Hrisulidis. Wystawa do zobaczenia w Galerii Miejskiej we Wrocławiu. Smaczku dodaje fakt, że mija 30 lat od pierwszej wystawy pana Michała, która miała miejsce w tej galerii!

Read More...

Pudełko z guzikami Gwendy.

Stephen King pisze już kilkadziesiąt lat i nie zapowiada się na to, aby miał nagle przestać. To akurat dobra wiadomość, bo od niepamiętnych czasów jestem fanem jego pióra. Czy to kryminałów, dramatów czy rzecz jasna horrorów. Tylko jego “Mroczna wieża” mi się nie podoba. Za to “Pudełko z guzikami Gwendy” od razu pochłonąłem i powiem jedno - kawał dobrej literatury!

Read More...

Oakwood – horror z dinozaurami

Każdy fan “Jurassic Park” (i dinozaurów w ogóle) pewnie z miłą chęcią pograłby w jakąś dobrą grę z wielkimi gadami w roli tytułowej. Poczuć ten dreszczyk emocji, gdy ściga cię Tyrannosaurus Rex. Niestety, choć częściowo moda na nie wróciła, to wielcy wydawcy zdają się tego nie zauważać. “Oakwood” choć krótkie, stara się chronić honoru branży.

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu