Krakowskie Spotkania Artystyczne 2019 – DIALOGI

In Sztuka, Sztuki Piękne

Bunkier Sztuki słynie z prezentowania nie tylko nowoczesnej, ale również również alternatywnej i niespotykanej sztuki. Bez znaczenia czy polskiej, czy zagranicznej. Ale najnowsza wystawa skupia się wyłącznie na lokalnym podwórku, i to głównie tyczącym się grodu Kraka. Krakowskie spotkania artystyczne 2019 – DIALOGI to ogólnokrakowski festiwal sztuki, który skupia się na promocji lokalnych artystów.

 

Od czasu do czasu, gdy mam wolny dzień, urządzam sobie tak zwany “rajd po muzeach”. Chodzi o to, że szukam najciekawszych w danym momencie wystaw i jeden dzień oglądam je wszystkie. Takie szybkie spotkanie z kulturą, jeśli mogę to tak nazwać. Jednym z obiektów, który staram się wtedy odwiedzić, jest Bunkier Sztuki. Kocham to muzeum i poza Mangghą jest chyba moim ulubionym (przynajmniej jeśli idzie o lokalne). Najnowsza wystawa brzmi “Krakowskie Spotkania Artystyczne 2019 – DIALOGI” i składa się z dwóch wystaw.

Pierwsza z nich to ZPAP_ASP, pokazująca dzieła absolwentów i osób zawodowo związanych z Akademią Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. Wynika to z ponad stuletniej działalności Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Krakowskiego oraz jubileuszem dwustu lat trwania ASP w Krakowie. Ma to być swego rodzaju forma dialogu z instytucją, która kształci artystów, a miejscem, które nie tylko istnieje (i zarabia) na ich dziełach, ale również je promuje. Bez artystów muzea nie miałyby sensu, proste.

Druga to PAMIĘCI ARTYSTÓW POLSKI NIEPODLEGŁEJ. Możemy na niej poznać osoby, które przez ostatnie stulecie mocno zapisały się na kartach, płótnach i rzeźbach historii. Pokazuje nie tylko lokalnych gigantów artyzmu, ale również tych, którzy walczyli o wolność sztuki, bez względu czy mowa o dwudziestoleciu międzywojennym, okupacji nazistowskiej czy czasach PRL. W jednym miejscu spotkało się kilka pokoleń, które kreowały wizerunek lokalnej bohemy i nadawały kierunek, którą sztuka podążała.

 

ZPAP_ASP.

 

W tej części mamy (jak już było powiedziane) do czynienia z pracami studentów, absolwentów i osób związanych z Akademią Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Już na wstępie wita nas… płot, który na szczęście nie blokuje drogi. Zaraz potem mamy kilka obrazów, a kolorystyka dominuje w tej początkowej części wystawy. Na środku zaś znajduje się instalacja o wdzięcznej nazwie “Ołtarz demokracji”, która niby chce się wznieść, ale jest przytwierdzona linami do ziemi. Ładne jej zobrazowanie.

Następna sala to jeszcze więcej obrazów, ale poza tym rzeźby i jeszcze więcej instalacji. Chrystus w krzyżu, z którego wyrastają(lub do którego wrastają) ciernie; “Keep smiling” Anny Pramayer; Wanda Czełkowska i jej “Pigmalion”, a także odcięte głowy, ciekawą interpretacje twarzy, która wygląda jak maska; na pozór skomplikowaną maszynerię i kawałek ziemi, na której jest biustonosz.

Późniejsze sale i znów atak obrazami, niektóre są odważne. Wrażenie na mnie zrobili narysowani pseudokibice, którzy mają na sobie symbole patriotyczne. Poza tym puszczany film o protestach KOD, scenki z życia codziennego ułanów; seria obrazów pokazująca, jakimi ludzie są niewolnikami i moja ulubiona instalacja. Ołtarz, w środku którego znajduje się kula karabinowa, oklejony jest wojskowymi zabawkami, a w dole jest telewizor, który puszcza humoreskę o wojnach i żołnierzach. Świetna scena jest ta, gdy spadające hurtowo medale odwrócone tworzą las grobów. Chyba jedno z lepszych dzieł pokazujące, jak bezsensowna jest wojna.

PAMIĘCI ARTYSTÓW POLSKI NIEPODLEGŁEJ.

 

Najczęściej myśląc o sztuce myślimy o najsłynniejszych muzeach, takich jak Luwr, albo o gigantach pokroju Leonarda da Vinci czy Salvadora Dali. Często się wtedy zapomina o tym, że sztuka nie tylko jest dookoła nas, ale też powstaje. Że członkowie naszych rodzin, znajomi czy sąsiedzi mogą pewnego dnia stać się znanym plastykiem, malarzem, muzykiem. Dlatego takie akcje, przypominające o wielkich, którzy byli wokół nas, są jak najbardziej potrzebne. Sam jak patrzę miałbym problem z wymienieniem 10 najsłynniejszych czy najlepszych artystów z Krakowa, a za rodowitego mieszkańca się uważam.

Trafimy więc tu głównie na obrazy, płaskorzeźby, autoportrety. Znajdzie się też miejsce dla plakatu i jednego medalu. Nie kłamiąc najbardziej spodobała mi się z całości głowa konia. Poza tym można dowiedzieć się o bardziej cenionych lokalnych artystach, takich jak Jan Raszka, Marian Konieczny czy Konstanty Laszczka. Popieram takie inicjatywy w stu procentach.

Troszkę jednak wykonanie tego konceptu nie pasuję mi do Bunkra Sztuki. Do Krakowskie spotkań artystycznych 2019 – DIALOGI uważam, że w tym miejscu bardziej by pasowały same prace artystów niż ich autoportrety czy podobizny. Jest kilka prac, ale to na ich dokonaniach powinno się skupić, tak uważam.

Podsumowując obecna (albo była już wystawa) Krakowskie spotkania artystyczne 2019 – DIALOGI to fajny pomysł na promocje lokalnej, miejskiej kultury. A także przypomnienie o tych, którzy już w niej istnieją dłuższy czas. Wystawa ta może jednak zaskoczyć tych, którzy są przyzwyczajeni do typowej “inności” wystaw prezentowanych w Bunkrze Sztuki. Nie w całości, ale w części zdaje się… normalniejsza. Jak na takie miejsce, które przyzwyczaiło mnie do nietypowych, często kontrowersyjnych prac, to lekkie zaskoczenie.

You may also read!

Stworki na ulicy – Pokemon GO

Pokemony ciągle cieszą się niesłabnącą popularnością. Ciągle wychodzą nowe gry, w coraz większej ilości miejsc da się kupić wersję

Read More...

Król jest jeden – Godzilla 2: Król potworów

Z Godzillą jest jak z urzędem skarbowym. Można przed nią zamykać drzwi, wyklinać ją, a nawet strzelać, a ta

Read More...

Ze śmiercią mu do twarzy – John Wick 3

Filmy o zawodowych zabójcach od lat cieszą się niesłabnącą popularnością. "Zabójcy" ze Stallonem i Banderasem, "Nikita", "Wanted", swojski "Killer"

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu