Ajnowie, Górale i Bronisław Piłsudski oraz Japońskie Militaria.

In Sztuka, Sztuki Piękne

Muzeum Manggha ciągle potrafi zaskakiwać. Zbliża się rocznica odzyskania niepodległości, a jakież imię nie kojarzy się z tym bardziej niż Piłsudski. Dlatego obecne wystawy poświęcone są bratu marszałka, Bronisławowi Piłsudskiemu. Poza tym można podziwiać zbiór “Japońskie militaria”, czyli miecze z prywatnej kolekcji generała Sławomira Petelickiego.

 

Jak tylko dowiaduje się o nowej wystawie w Muzeum Manggha, staram się ją jak najszybciej zobaczyć. Po „Migotaniu”, które było powiewem nowoczesności, Manggha postanowiła znów wrócić do historycznego dorobku Japonii. Ale i nie tylko, bo druga część głównej wystawy poświęcona jest Polsce. A konkretnie jednej społeczności zamieszkującej nasz kraj. Dwa kręgi kulturalne, dwie społeczności i rzeczy wspólne – odrębność oraz coraz widoczniejsze zanikanie.

 

Za to kolejna wystawa w budynku głównym jest jedną z tych, które najbardziej zapadły mi w pamięć. Bo cóż nie kojarzy się bardziej z Japonią, jak nie samuraj? A samuraj musi mieć miecz! Oto prywatna kolekcja generała Sławomira Petelickiego, na którą to składa się wiele katan, wakizashi i innych broni Japońskich. Można nie tylko zobaczyć je z bliska, ale także dowiedzieć się, jak zbudowana jest broń i dowiedzieć się o jej rodzajach. Po więcej informacji o wystawie zapraszam na oficjalną stronę muzeum.

 

Bronisław Piłsudski.

 

Zdaje się, że będąc bratem marszałka Józefa Piłsudskiego nie sposób wyjść z jego cienia. A mimo to o rok starszy Bronisław zdołał to zrobić, choć w Polsce jest raczej zapomniany. Mimo to na Dalekim Sachalinie i w Japonii ciągle się o nim pamięta, znajdują się tam również jego pomniki. Nie chodzi jednak o jego działalność patriotyczną, ale naukową, w swoim czasie był jednym z najbardziej znanych na świecie etnografów. Do dziś mało kto jak on zbadał kulturę Ajnów. Tak naprawdę to dzięki niemu wiemy więcej o piśmie, zwyczajach czy mowie tego wymierającego ludu.

 

 

Bronisław Piłsudski urodził się 21 października 1866 w rodzinnym dworze w Żułowie. Wspólnie z Józefem założył koło samokształceniowe „Spójnia”, które wzmacniało patriotyczne nastroje. Studiując w Petersburgu poznał starszego brata Lenina (sic!), z którym to wspólnie przygotowywali zamach na cara (sic!). Złapany przez ochranę za karę został wywieziony na Syberię, do dalekiego Sachalinu. Tam zaczął spisywać bajki, wierzenia rdzennej ludności. Władze doceniły jego dokonania i zezwoliły na badania naukowe.

 

Poznał też lud Ajnów. Nie tylko ich badał, ale też występował w ich imieniu wobec miejscowych władz. Trzeba wiedzieć, że lud ten zamieszkujący Sachalin i wyspy Kurylskie, przez dłuższy czas był dyskryminowany, podejmowano wiele kroków, aby pozbyć się ich języka i kultury. Piłsudski nie tylko odkrywał ich dziedzictwo, ale uczył i pomagał. Osiedlił się w wiosce Ai, gdzie ożenił się z Shinhinchou, krewną Ajnuskiego wodza. Do dziś żyje jego wnuk, Kazuyasu Kimura. O swoim pochodzeniu dowiedział się dopiero w latach 80.

 

 

Bronisławowi udało się przetłumaczyć tysiące słów Ajnów i innych rdzennych ludów, spisał wiele legend i historii, zrobił kilka setek fotografii oraz utrwalił ich śpiew na taśmie. Był jednym z pionierów przyjaźni Polsko – Japońskiej. Do kraju wrócił w 1906 roku, ale bez oficjalnego dyplomu ciężko mu było odnaleźć się w środowisku akademickim. Zajął się badaniami kultury Podhala, do których podszedł z równą intensywnością, jak w przypadku ludu Ajnów.

 

W 1917 znalazł się w Paryżu, a rok później utonął w Sekwanie. Podejrzewa się, że mogła to być śmierć samobójcza. Smutnym było to, że ten patriota nie zdołał dożyć końca I Wojny Światowej, a wraz z tym odzyskania przez Polskę niepodległości. Nie mógł być również świadkiem tego, jak wielki udział miał w tym jego młodszy brat. W 2013 na wyspie Hokkaido odsłonięto poświęcony mu pomnik. Ciekawostką jest również to, że do dzisiaj w Japonii żyją jego potomkowie. A więc w kraju Kwitnącej Wiśni znajduje się odłam rodziny Piłsudskich.

 

Ajnowie. Bronisław Piłsudski.

 

Wystawę, choć zdaje się duża, można bardzo szybko zobaczyć (co bynajmniej nie umniejsza jej znaczenia). Na pierwszy ogień rzucę fotografii, bo tych chyba będzie najwięcej. Widzimy na nich Ajnów w ludowych strojach, którzy pozują przed fotografem. Na pozór nic szczególnego, ale trzeba zwrócić uwagę, że ich ubiór zdecydowanie różni się od tradycyjnego Japońskiego. Widać też, że są bardziej owłosieni, a także wyróżniają się samym wyglądem.

 

 

Ciekawiej prezentują się wystawiane rzeczy. Tutaj dominują ubrania, mamy między innymi koszule i chusty. Są także inne dowody dziedzictwa. Amulety, kilka rodzajów torb, przedmioty codziennego użytku, min. chochle, czarki i czajniki do parzenia herbaty, liny, noże, miecz Ajnów (bardziej przypominający szablę niż katanę) czy gramofon, którym Bronisław Piłsudski nagrywał ich język.

 

 

Poza fotografiami i wystawianymi rzeczami można przeczytać wypowiedzi badacza, a także dowiedzieć się czegoś więcej o Ajnach i ich kulturze. A także o miejscu, w którym żyją. Tym bardziej interesujące, że to nasz rodak jest tym, dzięki któremu wiemy więcej o ich kulturze. Być może dzięki niemu ona w ogóle przetrwała. Tą część wystawy zamyka obraz przedstawiający Bronisława Piłsudskiego z krótką informacją o nim i jego dokonaniach.

 

Górale. Bronisław Piłsudski.

 

Początkowo byłem zaskoczony – oto w muzeum poświęconym Japonii wystawa dotycząca górali. Gdzie Rzym, gdzie Krym? Otóż pod koniec swojego życia Bronisław zamieszkał w Tatrach, gdzie zajął się badaniem kultury Podhala. Do jego sukcesów można zaliczyć również to, że był inicjatorem jednego z najstarszych Polskich periodyków naukowych – „Rocznika Podhalańskiego”. Jak dla kogoś, kto miesza w miarę blisko Zakopanego zastanawiałem się, czy mogę się dowiedzieć czegoś nowego?

 

 

Dla kogoś, kto mieszka niedaleko Zakopanego, może to być nic odkrywczego. Mam do niego godzinę drogi i często bywałem, jednak osobom z innych części Polski może się to bardziej spodobać. Tym, na co można zwrócić uwagę, są podobieństwa w prostocie w przypadku dziedzictwa Ajnów i górali z Podhala. Nie spodziewajcie się, że będzie wystawione nie wiadomo co. Można podziwiać chusty, patelnie, pierścionki i ozdoby do włosów, noże i przedmioty kuchenne, a także inne rzeczy codziennego użytku. Najbardziej z tego spodobał mi się ul.

 

 

Rzecz jasna nie można pominąć dorobku kulturalnego. Tu na pierwszym planie dominują motywy religijne. Są obrazy z aniołami, tryumf św. Jerzego nad smokiem, a także kilka figur Madonn, z Jezusem i bez. Można również przeczytać wypowiedzi Bronisława Piłsudskiego o góralach i jego fascynacji ich kulturą. Zwraca w nich uwagę na to, jak wiele z dziedzictwa znika bezpowrotnie. Oraz na to, że zdaje się tym gorszym ludom, które już wytworzyły własną kulturę, przeciwstawiamy własną, często pustą i bezbarwną.

 

 

Jak dla mnie owa część była najmniej interesująca, choć zwróciła ona uwagę na jedną rzecz. Gdy myślimy o kulturze zazwyczaj przed oczami mamy inne kraje, inne tradycje. Zapominamy często, że wyjątkowe i wiekowe dziedzictwa często mamy tuż pod nosem. Że coś, co nam zdaje się codzienne i nie zwracamy uwagi, może być wyjątkowe dla osób z innych części świata. I tak jak nas fascynuje kultura Japonii, tak sami Japończycy mogą z zaciekawieniem oglądać świadectwa Polskiej kultury. Choćby tej, którą mają górale.

 

Japońskie militaria. Kolekcja generała Sławomira Petelickiego.

 

 

Z wystaw, które ostatnio prezentowało muzeum Manggha, „Japońskie militaria” należą do tych, które najbardziej chciałem zobaczyć. Jako wielki fan Japońskiej kultury i historii, który jest wręcz zakochany w samurajach, chciałem na własne oczy zobaczyć ich uzbrojenie, pancerze i przede wszystkim miecze. Tanto, wakizashi, tachi i nade wszystko katana, która stała się jednym z symboli Japonii. Może nie nazwałbym jej najlepszym rodzajem mieczy w historii, ale najsłynniejszym już tak. A zobaczyć naraz tyle odmian było jednym z moich marzeń.

 

 

Dla zupełnego laika (i nie tylko, sam też się dowiedziałem czegoś nowego) tuż przy wejściu mamy krótki opis gatunków mieczy w nowożytnej historii Japonii. Tuż obok jest spis opraw, z której dowiemy się również na co składa się japońska broń biała. Zresztą przy każdym z mieczy (i nie tylko, gdyż są także sztylety) jest opis tego, jak jest zbudowany oraz innych interesujących szczegółów. Te opisy są tak dokładne, że zadowolą każdego znawcę.

 

 

Cóż więc mamy? Kilkanaście wystawionych katan, tyle samo sztyletów tanto, mniejsze miecze wakizashi; tsuby, czyli gardę miecza. Poza tym jest kilka obrazów z epoki, na których możemy podziwiać samurajów, a także pełnoprawną japońską zbroję. Wszystko ładnie oprawione i wystawione. Nie wiem jak co jeszcze napisać, gdyż dla kogoś zainteresowanego krajem kwitnącej wiśni całość sprawia oszałamiające wrażenie. Mogę tylko napisać tyle że jeżeli nie tylko interesuje was Japonia, ale broń biała jako taka, to powinniście to zobaczyć.

You may also read!

Krakowskie Spotkania Artystyczne 2019 – DIALOGI

Bunkier Sztuki słynie z prezentowania nie tylko nowoczesnej, ale również również alternatywnej i niespotykanej sztuki. Bez znaczenia czy polskiej,

Read More...

Historia smoków – Ogień i Krew

Zdaje się, że "Gra o tron" najlepszy okres ma już za sobą. Niedawno skończył się serial, a o premierze

Read More...

Stworki na ulicy – Pokemon GO

Pokemony ciągle cieszą się niesłabnącą popularnością. Ciągle wychodzą nowe gry, w coraz większej ilości miejsc da się kupić wersję

Read More...

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Mobile Sliding Menu